Dziś na tapet biorę Imperial Baltic Porter z Jeżyną autorstwa Browaru Piwoteka. Od premiery tego piwa minęło już trochę ponad dwa lata. To sporo, ale przecież czas jest sprzymierzeńcem porterów bałtyckich, więc o to bym się mnie martwił. W składzie rzecz jasna, znajduje się sok jeżynowy. Piwo leżakowało sobie w beczce po Whiskey (nie wiemy jakiej), a całość została rozlana do bardzo ładnej flaszki o pojemności 375ml, znanej już w polskim krafcie. Ekstrakt początkowy zatrzymał się na 25° Plato). Trunek uwarzono w Browarze Nowomiejskim w Nowym Mieście Lubawskim, który chyba można określić jako „browar techniczny” kontraktowej Piwoteki. Po prostu struktura własnościowa obydwu tych podmiotów jest taka sama, albo bardzo podobna. Napitek jest całkowicie czarny, bez przebłysków. Piana beżowa, niezbyt obfita, ale bardzo drobna, zwarta i puszysta. Opada w średnim tempie. Spodziewałem się wyraźnej cierpkości jeżyn, ale tak naprawdę jest ona bardzo subtelna i pojawia się tylko na...
Mała przerwa od porterów bałtyckich, by uraczyć się jasnym napitkiem. Jest nim Rzemiecha West Coast Pilsner. Rzemiecha to cała seria piw z Browaru Gościszewo. Kilka z nich już pojawiło się na blogu – zapraszam do właściwych lektur. Od dawna już głoszę tezę o „hybrydyzacji” stylów piwa w polskim krafcie. Z czego to wynika? Ano chyba z tego, że browary przerobiły już pierdyliard ipek , z milion porterów, tysiące stałtów i pilsów. Dlatego kończą im się pomysły na nowe piwa. No więc, wymyślają coś, co nigdy wcześniej nie istniało (przynajmniej na etykiecie), aby przyciągnąć birgiczków. Innymi słowy krzyżują style, byleby napisać na butelce jakiś nowy zlepek słówek. Z tego powodu mamy takie wynalazki, jak Modern Grodziskie, Modern WC IPA, Brut IPA, Cold IPA, Foggy IPA, etc. Najlepiej wszystko z dopiskiem Hazy . Browar Gościszewo na ten przykład skrzyżował pilsa z łest kołstem . Czyli mamy tu drożdże dolnej fermentacji, ale chmielenie nowofalowe, głównie na goryczkę jak mniemam. Do ...